II Tydzień Bożej Radości w Kosowie Lackim - również galeria

W okresie letnim wiele parafii w diecezji drohiczyńskiej zorganizowało wypoczynek dla dzieci. W Kosowie Lackim czas radosnego przebywania z Bogiem i bliźnimi przypadł na przedostatni tydzień sierpnia (od 18 do 24 sierpnia). Hojność wielu dobrych ludzi sprawiła, że za atrakcje, które były udziałem 41 uczestników II Tygodnia Bożej Radości, rodzice nie musieli płacić, za co serdecznie dziękują. Podziękowania należą się też organizatorowi i młodzieży z parafii, która pod kierownictwem ks. Karola poświęciła swój wakacyjny czas, by od godz. 9.00 do 16.00 zaopiekować się naszymi pociechami, animując gry i zabawy.Organizatorem Tygodnia Bożej Radości już po raz drugi był ks. Karol Biegluk i Kosowska Super Młodzież. W poniedziałek, wtorek i piątek dzieci uczestniczyły w zajęciach sportowych, tanecznych i innych zabawach przy domu parafialnym i na placu szklonym. Uczestnicy Tygodnia odwiedzili placówkę Ochotniczej Straży Pożarnej oraz piekarnię, a zespół Ratownictwa Medycznego przybył pod plebanię z prezentacją zasad udzielania pierwszej pomocy. Dzień rozpoczynano wspólną modlitwą, a o godz. 13.00 w sali parafialnej wszyscy zasiadali do obiadu.

 

 

Środę dzieci spędziły w Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury z jego pracownikami oraz z paniami z Kosowskiego Klubu Seniora. Były zabawy na nowo otwartym placu zabaw (poświęconym przez ks. Karola kilka dni wcześniej), a dzieci zapoznały się także z pracą biblioteki. Panie z Klubu Seniora znakomicie poprowadziły zajęcia kulinarne. Chętni mogli nauczyć się lepić pierogi, a wszyscy spróbować już gotowych specjałów. Takie własnoręcznie wykonane pierogi smakowały podwójnie. Dzień zakończył się malowaniem kolorową kredą obrazków na chodniku przed budynkiem M-GOK, co można było podziwiać do niedzielnego deszczu.

Czwartek był dniem wyjazdowym. Pierwszym miejscem, które odwiedziły dzieci była pływalnia w Ostrowi Mazowieckiej. Największym powodzeniem cieszyła się zjeżdżalnia i jacuzzi. Następnie uczestnicy czwartkowej wyprawy „za Bug” trafili do byłego klasztoru Ojców Reformatów w Zarębach Kościelnych, w którym 20 lat temu – podobnie jak w Drohiczynie i Siemiatyczach – zostały nakręcone sceny do filmu „Faustyna”. Gospodarz zespołu klasztornego franciszkanów z drugiej połowy XVIII wieku, ks. kan. Andrzej Dmochowski był bardzo gościnny. Najpierw opowiedział nam historię miejsca, do którego przyjechaliśmy, tak bardzo doświadczonego tragicznymi następstwami Powstania Styczniowego, bo po jego upadku klasztor zamknięto. Następnie pokazał nam kościół pw. Imienia Pana Jezusa i jego podziemia z przeszkloną trumną fundatora zarębskiego klasztoru – kasztelana sieradzkiego Szymona Zaremby.

Po wyjściu z zabytkowego obiektu ks. Andrzej oprowadził dzieci po swoim gospodarskim obejściu oraz pokazał kozy, owce i konie. Zapewnił też uczestnikom możliwość przygotowania kiełbasek na grillu i ich spożycie w Sali Kawaleryjskiej, gdzie spotyka się jego Ochotniczy Szwadron Kawalerii z Zarąb Kościelnych. W ten sposób ks. proboszcz odwdzięczył się za gościnę, której doświadcza w diecezji drohiczyńskiej, gdy ze swoją konną pielgrzymką zmierza na Jasną Górę, a w Prostyni, Stoczku i Korytnicy ma postoje. Po bardzo spontanicznym i głośnym podziękowaniu, ks. Andrzej przemówił do nas bardzo patriotycznie, a na zakończenie pobłogosławił nas i ruszyliśmy w dalszą drogę.

Naszą wycieczkę zakończyliśmy w nadbużańskiej Zuzeli, która jest rodzinną miejscowością Sługi Bożego ks. kard. Stefana Wyszyńskiego. Siostra ze zgromadzenia Służek NMP Niepokalanej oprowadziła nas po kościele, który tak jak kościół w Kosowie Lackim został zaprojektowany przez architekta Józefa Piusa Dziekońskiego. W związku z obchodzonym w tym roku 90-leciem kapłaństwa Prymasa Tysiąclecia (3 sierpnia), kościół ten wzbogacił się o przepiękne witraże, które naprawdę warto zobaczyć. Oglądając kolorowe witraże dzieci mogły dość łatwo zapoznać się z drogą życiową Sługi Bożego. Ciekawe, że „obrazkowe” poznanie życiorysu Ks. Kardynała nie znużyło ich, co ma zazwyczaj miejsce, gdy próbuje się przedstawiać biografie wielkich Polaków w formie słownej. Swoją obecność w kościele zwieńczyliśmy odśpiewaniem Apelu Jasnogórskiego przed obrazem MB Częstochowskiej, choć nie była to godz. 21.00. Propozycja zaśpiewania tej pieśni wyszła od ks. Karola, który przypomniał, że ks. kard. jest autorem słów Apelu. Ostatnie chwile naszej wycieczki spędziliśmy w Muzeum Lat Dziecięcych Prymasa Polski.

Sobota była bardzo radosnym dniem. Najpierw wspólna Msza św. wieczorna, a po niej zabawa przy grillu i z niezliczoną ilością gofrów wykonanych przez Panią Zosię. Nie zabrakło innych słodkości i urodzinowych cukierków. W spotkaniu wzięli udział rodzice, którzy zobaczyli, czego nauczyły się ich dzieci i jaką stanowią zgraną wspólnotę. Jedną z wielu atrakcji tego wieczoru był pokaz zdjęć dokumentujących przebieg Tygodnia, przerywany co chwila wybuchami śmiechu. Dzień zakończył się modlitwą wieczorną, którą poprowadził ks. prob. Tomasz Pełszyk.

II Tydzień Bożej Radościzakończył się niedzielną Mszą św., na której rodzice wyrazili swoją wdzięczność organizatorom, opiekunom i dobroczyńcom. Drobnym upominkiem ze strony rodziców jest książka o dzieciństwie Prymasa Tysiąclecia, którą zakupiono w miejscu jego urodzenia. Zerkając na profesjonalną fotografię, którą ks. Karol wręczył uczestnikom i organizatorom na zakończenie, już myślami jesteśmy przy III Tygodniu Bożej Radości. Pamiętamy jednak, że początkiem każdego dobra, centrum i celem wszystkiego jest Bóg, bo „(...) z Niego i przez Niego, i dla Niego jest wszystko. Jemu chwała na wieki.” (Rz 11, 36)